Kazanie
Obłęd, dezorientacja oraz ogromna siła, trzy elementy razem tworzące monstrum w formie Balroga, przerażające, ale jego prosty umysł nie jest w stanie wytrzymać takiego obciążenia jakie gotuje mu los. Nie bez przyczyny tylko silni duchem, mądrzy, a przede wszystkim „społecznie dostosowani” mogą na dłuższą metę piastować takie stanowisko.
Skończmy w końcu z tym pobłażaniem i powiedzmy sobie w prost jak Ojciec w niebie nakazał, nasze miasto, domena, schronienie jest w wielkim niebezpieczeństwie, jeżeli struktura spokrewnionych się nie zmieni czeka nas chaos. Potrzebujemy przywódcy i mocnej starszyzny, musimy razem stworzyć w Szeged naszą twierdze a dla wrogów godny pochówek.
Gangrel który jest nieobecny w wydarzeniach miasta, zjawia się raz na jakiś czas i wymaga od innych zrozumienia i uległości,………śmieszne, a co najważniejsze żałosne. Jest to recepta na problemy tego miasta oraz jego obecnego księcia, może nadeszła pora na odpoczynek ?
Idźcie w pokoju Chrystusa. Amen.
Nie sądzę by Balrog kiedykolwiek z własnej woli abdykował. Usuwanie go siłą ze stanowiska również wydaje się bezcelowe – za wiele strat a korzyści niewielkie, z uwagi na straty właśnie.
Balrog jest potrzebny jako siepacz i tyle, jego autorytet nie istnieje już od dawna, jednak jego potęga fizyczna jest w tych trudnych dniach aż nazbyt nam potrzebna.
Póki nie nastaną nowe fakty, póki nie wydarzy się coś wymagającego nieuchronnej zmiany – mym zdaniem Książę powinien zostać na swoim stanowisku, na razie…
Oczywiście o abdykacji nie ma mowy, ani o używaniu jakiejkolwiek siły, mówię tylko o zebraniu, organizacji i ostatecznie wprowadzeniu drobnych zmian w hierarchii, nie potrzebujemy następnych rozlewów starej krwi, niektórzy muszą sobie uświadomić pewne rzeczy póki nie jest za późno.
Póki nie jest za późno… a ostatnie wydarzenia mogą wskazywać, że zbyt wiele już wody upłynęło.