<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dark Ages - Wampir Mroczne Wieki</title>
	<atom:link href="http://www.darkages.camarilla.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.darkages.camarilla.pl</link>
	<description>Saga Karmazynowy Król</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Nov 2010 17:06:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>Gramy teraz w Wampir Requiem &#8211; Danse Macabre</title>
		<link>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/09/gramy-teraz-w-mroczne-wrota-wampir-dark-ages/</link>
		<comments>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/09/gramy-teraz-w-mroczne-wrota-wampir-dark-ages/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Sep 2010 10:13:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowieść]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.darkages.camarilla.pl/?p=109</guid>
		<description><![CDATA[Najnowsze wpisy z serii Wampir Requiem: Danse Macabre - znajdziesz tutaj!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;">
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/camarilla.png" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic28" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/28__220x140_camarilla.png" alt="camarilla" title="camarilla" />
</a>
</p>
<p style="text-align: center;">Najnowsze wpisy z serii Wampir Requiem: Danse Macabre<br />
- <a href="http://www.camarilla.pl">znajdziesz tutaj! </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/09/gramy-teraz-w-mroczne-wrota-wampir-dark-ages/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oto początek mej historii</title>
		<link>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/oto-poczatek-mej-historii/</link>
		<comments>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/oto-poczatek-mej-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 00:02:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Laszlo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowieść]]></category>
		<category><![CDATA[Brujach]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Imre]]></category>
		<category><![CDATA[Kapadocian]]></category>
		<category><![CDATA[koteria]]></category>
		<category><![CDATA[Lasombra]]></category>
		<category><![CDATA[Laszlo]]></category>
		<category><![CDATA[Ojciec Olibrio]]></category>
		<category><![CDATA[opowieść]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Kamul]]></category>
		<category><![CDATA[Szeged]]></category>
		<category><![CDATA[Tzimisce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.darkages.camarilla.pl/?p=78</guid>
		<description><![CDATA[Jak właściwie to się zaczęło? Od mojego przybycia do Szeged nie minął nawet  tydzień, gdybym nie był nieco wstrzemięźliwy, rzekłbym że wpadłem wprost do studni wydarzeń. Ale jak to się zaczęło?  Właściwie banalnie &#8211; trwał festyn, tłumy przejezdnych, jesień, chłodne noce, gorące przyjazne serca&#8230; Kareta mknąca rozjaśnioną lampionami ulicą, obok niej zbrojny, potężnie zbudowany wojownik [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1>Jak właściwie to się zaczęło?</h1>
<p></p>
<p>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/teraz.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic24" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/24__220x140_teraz.jpg" alt="teraz" title="teraz" />
</a>
Od mojego przybycia do Szeged nie minął nawet  tydzień, gdybym nie był nieco wstrzemięźliwy, rzekłbym że wpadłem wprost do studni wydarzeń. Ale jak to się zaczęło?  Właściwie banalnie &#8211; trwał festyn, tłumy przejezdnych, jesień, chłodne noce, gorące przyjazne serca&#8230;</p>
<p>Kareta mknąca rozjaśnioną lampionami ulicą, obok niej zbrojny, potężnie zbudowany wojownik na niemal piekielnej maści rumaku. Nie miałem cienia wątpliwości &#8211; to była moja przepustka do tego świata. Pasażerowie równie niezwykli co i okoliczności mego przybycia &#8211; rycerz w zbroi &#8211; Sir Kamul, w powozie Ojciec Olibrio i tajemnicza nieznajoma, Imre.</p>
<p>Poszedłem ich śladem, właściwie zależało mi tylko na nim &#8211; kulawy braciszek z nieco rozbieganym spojrzeniem, obserwowałem go dłuższą chwilę, po czym wszedłem za nim do katedry. Nie zwykłem czekać na nikogo ale ta persona była tego warta, pachnący krochmalem mężczyzna poprowadził mnie ciemnymi korytarzami na spotkanie z mym przyszłym mecenasem.</p>
<p>Tak to właśnie się rozpoczęło &#8211; epicka znajomość oraz nasza historia, wyjęta z kart historii, niczym pourywane sceny greckiego dramatu.<br />
</p>
<p><span id="more-78"></span></p>
<h1>A co było później?</h1>
<p></p>
<h2>Poznałem i ją -</h2>
<p></p>
<p>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/imre3.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic22" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-right" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/22__220x140_imre3.jpg" alt="imre3" title="imre3" />
</a>
Imre, niewysoka, pachnąca egzotyczną wonią kobieta o kuszących ustach, niepospolitej urodzie i przenikliwym spojrzeniu &#8211; które to, bez cienia wahania rzuciło mi wyzwanie, przyjąłem je, lecz przyznam się że nie bez obawy. Nie dopuściła do konfrontacji, zapewne ma równie wiele do stracenia w razie porażki co ja sam. Szanuje ją za to, tylko wiekowa istota wie co jest warte zachodu i nie ulega przyziemnym pokusom i emocjom. Jednak ta Kapadocjanka nie jest tak prosta do zrozumienia jakby się mogło pozornie wydawać &#8211; potrafi kochać i to tak, jak zwykł darzyć uczuciem śmiertelnik &#8211; próbuję do tej pory przeanalizować jej osobowość i powiązać z wydarzeniami ostatniej nocy.</p>
<p>Czyżby jej emocje umarły wraz z Wazulem? Czy były więc prawdziwe? A może Wazul związał ją ze sobą krwią lub innym rytuałem? Muszę jak najszybciej przejrzeć tą zasłonę tajemnicy &#8211; odkrycie jej, odkryje przede mną prawdziwą Ją, tą skrywaną część jej duszy &#8211; która mogła przetrwać rytuał przejścia, tą która oparła się klątwie. Oczywiście o ile nie była  marionetką mojego współbrata, jeśli jednak nie&#8230; możliwe, bardzo możliwe, że stare legendy mają w sobie liryczną nutę prawdy, prawdy o istocie wampiryzmu o przełamaniu klątwy&#8230; Czy jednak ktokolwiek z nas &#8211; nieumarłych, jest na tyle godny, by usłyszeć jej czyste, niczym kryształ górski, brzmienie?</p>
<p>Ona potrafi jednak coś więcej&#8230; pamiętam to jak przez gęstą mgłę&#8230; wpadliśmy w zasadzkę, walka, zimna stal rozdzierająca me ciało&#8230; ciemność ogarniająca mój umysł&#8230; sen&#8230; nie, to nie był spokojny sen śmiertelnego, to nie było mi dane &#8211; leżałem w kałuży własnych flaków obserwując bezwolnie masakrę wokół, wynieśli mnie, uratowali me jestestwo, a Ona&#8230; Po dziś dzień czuję, palący dotyk jej jaśniejącej w mrokach otchłani mojego umysłu &#8211; duszy, to było niezwykłe doznanie, trudno mi do teraz obrać je w słowa&#8230; moje wspomnienia są takie mętne&#8230; przebudziła mnie, ocaliła przed wiekowym, obłąkańczym snem nieumarłego&#8230; nie zapomnę jej tego&#8230;</p>
<p>Nie mam złudzeń, ona jest kluczem, potrzebuję jej do dalszego postępu mych badań, odkrycia swojej własnej natury, prawdy o swym gatunku.</p>
<p><em>Imre&#8230; szepta moja dusza&#8230;<br />
</em></p>
<p><em>Czego Ty pragniesz? </em></p>
<p><em>Czego potrzebujesz?</em></p>
<p><em> Jak się mam do Ciebie zbliżyć?</em></p>
<p><em> Jak zdobyć Cię mam?</em><br />
</p>
<h2>Dobiłem targu -</h2>
<p></p>
<p>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/olibrio.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic23" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/23__220x140_olibrio.jpg" alt="olibrio" title="olibrio" />
</a>
Ojciec Olibrio,  utykający łysiejący ojczulek o usposobieniu równie szalonym co i przebiegłym, żałuję jedynie że jest Lasombrą, cóż, przynajmniej jego izolacja z macierzystym klanem, sprawiła że jest otwarty na wszelakie nowe kontakty. Olibrio ma naturę opiekuna, mentora &#8211; zanadto się troszczy wszystkim co go w jakikolwiek sposób dotyczy, jednak zbyt często przekracza granice i śmiałym krokiem wkracza na ścieżkę altruizmu. Jest samotny pośród tłumu, widzę tą pustkę pożerającą jego duszę, może to &#8222;ta&#8221;, ich przeklęta dyscyplina, pożera go od środka? Sam nie wiem, wiem za to jak go napełnić &#8211; niczym czarę wina. On tego potrzebuje &#8211; a to właśnie ja, mu to dam. Momentami odnoszę wrażenie, że zatraca się w nowoczesnym świecie, nie może za nim nadążyć, błądzi jak ślepiec jasnymi ulicami, zbyt wyraziście pamiętając czasy, gdy spowijał je nieprzenikniony mrok.</p>
<p>Jest chyba najstarszy z koterii, nie mam co do tego pewności ale wszystkie znaki na to wskazują, ma również niepodważalny autorytet. Niemniej, popełnia błędy, jednakże utrata jego wieków doświadczeń była by nieodzowną stratą, potrzebuję go niemniej, niż on sam potrzebuje mnie.</p>
<p><em>Olibrio&#8230; me myśli błądzą&#8230;<br />
</em></p>
<p><em>Jak wiekowy jesteś?</em></p>
<p><em>W jaki sposób zdobyłeś swe wpływy?</em></p>
<p><em>Jakich masz wrogów?</em></p>
<p><em>Jak bardzo pochłonęła Cię ciemność?</em><br />
</p>
<h2>Podniosłem miecz -</h2>
<p></p>
<p>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/kamul.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic25" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-right" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/25__220x140_kamul.jpg" alt="kamul" title="kamul" />
</a>
Sir Kamul, Brujah twardy jak stal, którą on sam dzierży w swej prawicy. Nie potrafię się nim jeszcze posługiwać, jednak nie martwię się o to &#8211; póki co wystarczy mi że o. Olibrio ma na niego znaczny wpływ. Sam spartański wojownik jest nieufny, prędzej odrąbie mi głowę &#8211; niż uwierzy na słowo, cóż&#8230; nie miało być łatwo &#8211; zapewne tak i też nie będzie.</p>
<p>Momentami mam wrażenie że Kamul się tu przed kimś ukrywa, nie mam pojęcia przed kim lub przed czym. Pewnym jest to, że nie pasuje tutaj, jest zbyt szlachetny i wyniosły, jak na tą zapadniętą dziurę, wypełnioną po brzegi jadem, obłudą i zdradą. Uważam że obawia się cieni swej przeszłości, obawia się tego że go tu odnajdą &#8211; a może się łudzi, że właśnie tu znajdzie przed nimi swe schronienie?</p>
<p>Nie poświęciłem mu jeszcze tyle uwagi ile bym chciał, z czasem się to zmieni. Jednak póki co, to właśnie czasu, najbardziej zaczyna mi brakować&#8230;</p>
<p><em>Kamul&#8230; pyta me serce&#8230;<br />
</em></p>
<p><em>Przed czym się ukrywasz?</em></p>
<p><em>Jakich zbrodni dopuściłeś się w przeszłości?</em></p>
<p><em>Kim są Twoi wrogowie?</em></p>
<p><em>Jak zdobyć Twoje zaufanie?</em><br />
</p>
<h1>Chwila obecna</h1>
<p></p>
<p>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/ptaki.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic26" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/26__220x140_ptaki.jpg" alt="ptaki" title="ptaki" />
</a>
Czuje się, jak worek przepełniony zbożem, buzuje we mnie krew plugawych Nosferatów, którymi od zawsze się brzydziłem&#8230; a jednak nie mogłem się powstrzymać by nie skorzystać z okazji&#8230; nie mogłem się powstrzymać, by nie zwiększyć swej potęgi, kosztem ich jestestwa&#8230; wydaje mi się, że nadal słyszę ich pojękujące dusze, które pochłonąłem&#8230;</p>
<p>Wazul nie żyje, reputacja mego klanu została zszargana! Sam bym zgładził tego nieudolnego psiego syna za jego partactwo, gdyby tylko Balrog okazał mu cień łaski&#8230; Może nie dzisiejszej nocy, ale prędzej czy później zapłaciłby za zniewagę, poniżenie naszego klanu!</p>
<p>Litość jest obrzydliwsza, niż sami Nosferaci &#8211; ja nie okazuje litości, litość jest dla słabych, Balrog to wie, Wazul został unicestwiony&#8230;</p>
<p>Prześle mu pozdrowienia przy najbliższej okazji, zresztą już oczyma duszy, widzę te rozochocone diabelskie gęby, powykrzywiane do mnie &#8211; szydzące z klanu Tsimizce. Mam nadzieję że męki które mu zgotują w piekle, będą na tyle wyrafinowane, że choć na chwile zrekompensują mi dzisiejsze zniewagi&#8230; niech go diabli! Przeklęty szaleniec Wazul!</p>
<p>To jednak dopiero początek, czuję to.  Nadciąga zamieć a to właśnie ja, będę musiał stawić jej czoła&#8230;</p>
<p>Niech to diabli!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/oto-poczatek-mej-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kazanie</title>
		<link>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/kazanie/</link>
		<comments>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/kazanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 18:07:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ojciec Olibrio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowieść]]></category>
		<category><![CDATA[Barlog]]></category>
		<category><![CDATA[Ojciec Olibrio]]></category>
		<category><![CDATA[Szeged]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.darkages.camarilla.pl/?p=65</guid>
		<description><![CDATA[Obłęd,  dezorientacja oraz ogromna siła, trzy elementy razem tworzące monstrum w formie Balroga, przerażające, ale jego prosty umysł nie jest w stanie wytrzymać takiego obciążenia jakie gotuje mu los. Nie bez przyczyny tylko silni duchem, mądrzy, a przede wszystkim &#8222;społecznie dostosowani&#8221; mogą na dłuższą metę piastować takie stanowisko. Skończmy w końcu z tym pobłażaniem i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obłęd,  dezorientacja oraz ogromna siła, trzy elementy razem tworzące monstrum w formie Balroga, przerażające, ale jego prosty umysł nie jest w stanie wytrzymać takiego obciążenia jakie gotuje mu los. Nie bez przyczyny tylko silni duchem, mądrzy, a przede wszystkim &#8222;społecznie dostosowani&#8221; mogą na dłuższą metę piastować takie stanowisko.</p>
<p>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/opowiesc/ojciec.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic14" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/14__320x240_ojciec.jpg" alt="ojciec" title="ojciec" />
</a>
Skończmy w końcu z tym pobłażaniem i powiedzmy sobie w prost jak  Ojciec w niebie nakazał, nasze miasto, domena, schronienie jest w wielkim niebezpieczeństwie, jeżeli struktura spokrewnionych się nie zmieni czeka nas chaos. Potrzebujemy przywódcy i mocnej starszyzny, musimy razem stworzyć w Szeged naszą twierdze a dla wrogów godny pochówek.</p>
<p>Gangrel który jest nieobecny w wydarzeniach miasta, zjawia się raz na jakiś czas i wymaga od innych zrozumienia i uległości,&#8230;&#8230;&#8230;śmieszne, a  co najważniejsze żałosne. Jest to recepta na problemy tego miasta oraz jego obecnego księcia, może nadeszła pora na odpoczynek ?</p>
<p>Idźcie w pokoju Chrystusa. Amen.<em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/kazanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaskoczenie</title>
		<link>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/zaskoczenie/</link>
		<comments>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/zaskoczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 21:23:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Laszlo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowieść]]></category>
		<category><![CDATA[Balrog]]></category>
		<category><![CDATA[Brujah]]></category>
		<category><![CDATA[Gangrel]]></category>
		<category><![CDATA[Imre]]></category>
		<category><![CDATA[Kapadocian]]></category>
		<category><![CDATA[koteria]]></category>
		<category><![CDATA[Lasombra]]></category>
		<category><![CDATA[Laszlo]]></category>
		<category><![CDATA[Nosferatu]]></category>
		<category><![CDATA[Ojciec Olibrio]]></category>
		<category><![CDATA[Sir Kamul]]></category>
		<category><![CDATA[Szeged]]></category>
		<category><![CDATA[Tremere]]></category>
		<category><![CDATA[Tzimisce]]></category>
		<category><![CDATA[Wazul]]></category>
		<category><![CDATA[zaświaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.darkages.camarilla.pl/?p=39</guid>
		<description><![CDATA[Gra pomyłek i przypadków? Balrog książę Szeged, wiecznie nieobecny i zdaje się że czasami niedoinformowany&#8230; gangrel sprawiający wrażenie że całą władze sprowadza do jednego machnięcia szponów. Wszystko wskazywało by na to że przypadek sprawił iż nadal utrzymuje swoje stanowisko &#8211; to nie możliwe, nie w naszym społeczeństwie. Ktoś sprawił że ten niegdyś potężny wampir stoi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/horrifique-9-144621.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic10" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/10__220x240_horrifique-9-144621.jpg" alt="laszlo" title="laszlo" />
</a>
Gra pomyłek i przypadków?</strong></h2>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Balrog książę Szeged</strong>, wiecznie nieobecny i zdaje się że czasami niedoinformowany&#8230; gangrel sprawiający wrażenie że całą władze sprowadza do jednego machnięcia szponów. Wszystko wskazywało by na to że przypadek sprawił iż nadal utrzymuje swoje stanowisko &#8211; to nie możliwe, nie w naszym społeczeństwie.</p>
<p>Ktoś sprawił że ten niegdyś potężny wampir stoi teraz na skraju obłędu, jego nieobecny umysł błądzi gdzieś wśród rzedniejących wspomnień o jakiejś  nieumarłej, utraconej kobiecie. Jego błędne spojrzenie wypatruje zagrożenia gdzieś w oddali, nie dostrzegając swojego wroga stojącego tuż za jego plecami&#8230;</p>
<p><span id="more-39"></span><strong>Tzimisce Wazul</strong>, czy to przypadek sprawił że ten potężny i obeznany w intrygach wampir popełnił tak wielki błąd i stanął do bezpośredniej walki z Balrogiem? Gdyby tego było mało wydawało mu się że pokona w jednej walce nie tylko samego Księcia ale i inne potężne istoty &#8211; Ojca Olibrio, Imre i Sir Kamula.</p>
<p>Szaleństwo, jego pobudki są dla mnie niezrozumiałe, niejeden śmiertelnik nie pozwoliłby sobie na taką pokaźną serię złych decyzji. Kto mógł sprawić że Wazul utracił nie tylko swój rozum, ale i instynkt samozachowawczy? Nie jest tajemnicą że jego działania były tak szalone, że pewnym jest, że nie mógł za nimi stać sam martwy już Tzimisce.</p>

<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/imre.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic11" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-right" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/11__220x240_imre.jpg" alt="imre" title="imre" />
</a>

<p><strong>Imre</strong>, niezwykle empatyczna kapadocianka. Skrywa niejeden sekret, pozwalając jednocześnie na odkrycie innych mniej dla niej istotnych. Imre kochanka Wazula, równie zaskakujące co i dziwne.</p>
<p>Wazul nie żyje, sama Imre nie wydała się zbyt zrozpaczona tym faktem. Czyżby to ona zawładnęła duszą Wazula w takim stopniu iż ten po części doprowadził do obłędu Balroga od którego sam później poległ? Jeśli tak, to musi mieć potężnych popleczników, takich jakich zazwyczaj mają agenci Tremere&#8230;</p>
<p><strong>Ojciec Olibrio</strong>, nieco szalony Lasombra z dość przenikliwym umysłem. Sprawia wrażenie istoty którą jest łatwo manipulować &#8211; nic bardziej mylnego! Olibrio przypomina mi nieco zamkniętego w klatce rekina, można go karmić głaskać, wydaje sie taki bezbronny, jednak wystarczy tylko jedna chwila nieuwagi by dotąd spokojny rekin odgryzł Ci rękę.</p>
<p>Olibrio ma najbardziej złożoną osobowość spośród wszystkich mieszkańców Szeged z jakimi się do tej pory zetknąłem. Może nie poświęciłem reszcie tyle uwagi co jemu, jednak jestem pewien że on jest kluczem do wpływania na całą resztę. Zapewne jego przebłyski geniuszu pomogły mu przeżyć tak długo i zaskarbić sobie wielu sprzymierzeńców, dlatego nie można go ignorować &#8211; jeśli Olibrio ma &#8222;dobry dzień&#8221; wystarczy jeden błąd by skończyć jako jego kolacja. Być może dlatego Tremere nie dotarli jeszcze do niego, zbyt duże ryzyko porażki oraz groźba dekonspiracji.</p>
<p><strong>Tremere i zaświaty</strong>, na wstępie powiem że niepokoi mnie &#8222;mentalne&#8221; zaangażowanie różnych istot w &#8222;te&#8221; sprawy. W Szeged aż roi się od bytów które nawet nieświadomie przekraczają barierę, nie wspominając już o tych którzy celowo wpływają na otaczającą nas rzeczywistość manipulując duchową materią.</p>
<p>Niepokoi mnie również fakt, że pozaziemskie twory bez skrępowania szczycą się  przede mną swoimi osiągnięciami. Pozwala mi to wywnioskować że Tremere nie są moim jedynym problemem, oraz to że mój problem jest problemem również i Tremerów &#8211; lekka ironia losu? Owszem, ale dzięki temu i lekkiej manipulacji faktami Szeged może oprzeć się nadciągającej fali.</p>
<p>Niemniej by mój plan się udał potrzeba czegoś więcej niż wieków doświadczeń, obawiam się że bez łącznika z zaświatami osiągnięcie sukcesu będzie niemożliwe. Wydaje się również, że Imre była by rozwiązaniem mojego małego kłopotu, jednak jej niepotwierdzone zamiary oraz naiwna lecz dość mroczna natura, stoją na przeszkodzie moim planom &#8211; należy za wszelką wątpliwość wykluczyć bądź potwierdzić jej powiązania z Tremere czy też nieziemskimi bytami oraz, jeśli okaże się nieskażona, uchronić ją przed nieuniknionymi próbami manipulacji ze strony mojego przeciwnika.</p>
<p><strong>Sir Kamul Brujah,</strong> idealny żołnierz który bez szemrania wypełnia powierzone mu rozkazy,  wydaje się równie prosty osobowo co budowa cepa. Pomijając oczywiście skrywany przez niego sekret, który czasami zdradza jego zbyt zagadkowe spojrzenie.</p>
<p>Nie ma sensu łapać miecza za ostrze, tak samo wątpliwym jest zamiar chwytania ręki która ów miecz dzierży. Najprościej i najbezpieczniej jest po prostu pokierować jego wzrok tak by dostrzegł zagrożenia których sam by nie zdołał dostrzec. Nie można być przy tym naiwnym, niesprawdzony pozostaje jeszcze fakt jego współpracy z moim wrogiem, jednakże dotychczasowe działania wskazywały by na to że Kamul pozostał do tej pory niedoceniony, jeśli rzeczywiście tak jest, znaczy to że mój przeciwnik zaczął popełniać z jakiegoś powodu błędy, a ja jego pomyłek nie mam zamiaru powtarzać.</p>
<h2><strong>Zaskakująca gra pozornych błędów i pomyłek</strong></h2>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong><strong>
<a href="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/laszlo/gothic-statue.jpg" title="darkages.camarilla.pl" class="shutterset_singlepic12" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.darkages.camarilla.pl/wp-content/gallery/cache/12__220x240_gothic-statue.jpg" alt="gothic-statue" title="gothic-statue" />
</a>
</strong></strong>Być może przeceniam swojego przeciwnika, a być może to on pragnie sprawić bym zwątpił w jego siły. Niewgłebiając się w tą kwestię pewnym pozostaje fakt że aktualna decentralizacja władzy połączona z panującym teraz w Szeged chaosem nie jest mi na rękę, ponadto niesie zagrożenia z których głupcy śmiący się nazywać książętami czy też starszyzną &#8211; nie są w stanie dostrzec.</p>
<p>Pewnym jest również to, że należy doprowadzić do ponownego ujednolicenia władzy, nawet jeśli miała by ona znaleźć się w rękach lasombry. Nie ma nic gorszego niż stado wściekłych lwów rzucający się na watahę samotnych &#8211; skłóconych z sobą wilków.</p>
<p>Całe szczęście dla watahy, że jest pośród nich smok&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.darkages.camarilla.pl/2010/08/zaskoczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

